środa, 21 grudnia 2011

Prace nad Sd. Kfz. 251/9 Stummel 1/35 AFV Club

Za oknem zaczął wreszcie padać śnieg, dzień jest cichy i spokojny. Postanowiłem opisać budowę mojego ostatniego modelu Sd. Kfz. 251/9 z działem Stummel w skali 1/35, mojego ulubionego producenta AFV Club.
Model sklejało się bardzo fajnie, trochę piłowania oraz małe szpachlowanie tylu było niezbędne. Detale były w tym modelu wyśmienite. Ilość części była średnia, nie za dużo, nie za mało. Trzeba było tylko wymienić parę części które były trochę toporne. Większych przeróbek nie popełniałem bo model miał być relaksacyjny. Wymieniłem i dodałem parę drobiazgów takich jak błotnik zastąpiony puszka po napoju, znaczniki RB, łańcuszki RB, różne wajchy zmiany biegów. Wyciąłem również boczny schowek w którym umieszczona została płachta.


Dalsze "gratoweni" wnętrza popełniłem za pomocą dodatków z RB, uzbrojenia które było w zestawie oraz innych dóbr modelarskich.




Po tygodniu zabawy i lepienia nadszedł czas na malowanie. Tradycyjnie moją pIwata pomalowałem cały model na czarno jako baza do cieniowania.

Została także nałożona baza.



Po nałożeniu lakieru na obszar wewnętrzny model odstawiłem dla dobrego wyschnięcia farby oraz lakieru. Po jakiś 3 dniach zacząłem prace z farbami olejnymi oraz akrylowymi. Zrobiłem biedronkę n ścianach, pomalowałem trzonki i inne graty oraz naniosłem wstępne obicia gąbką. Całość wyglądała następująco.



Dalsze prace skupiały się na położeniu washa, mniejszych detali oraz błota.




Wnętrze było już w zasadzie gotowe, pozostały małe poprawki, górne ścianki i można było zamykać tą "trumnę". ;)




Przy zamykaniu góry z dołem wyszła na jaw wyżej wspomniana w opisie szczelina która dała mi wiele godzin namysłu, "jak to zamknąć, żeby nie pobrudzić w środku?" 
Rozwiązanie było następujące, zrobiłem profil na który nałożyłem szpachlę zmieszaną z klejem w żelu i szybko przejechałem po bokach tą mieszaniną, było to za zasadzie szpachlowania ścian w mieszkaniu.  



Przy okazji czekania na wyschnięcie szpachli skończyłem  takiego szkraba.
Jest to 7TP firmy MH  1/72. 


Po zaszpachlowaniu model trzeba było malować jeszcze raz ponieważ farba została starta przez papier ścierny. Kolejna warstwa nie dawała tego samego odcieniu.
Model przemalowałem i naniosłem pędzlem CM ...


... zalakierowałem i ułożyłem z zestawu kalkomanii oznaczenia.

5th SS Pz 'WIKING'
Operacja "Konrad", Węgry 1945

Następnym krokiem był zimowy kamuflaż, postanowiłem nie kombinować z lakierami do włosów. Użyłem tylko białej farby Revella oraz benzyny do zapalniczek. Na zalakierowany sidoluxem model naniosłem warstwę farby Revella którą rozcieńczyłem benzyna do zapalniczek. gdy to wszystko wyschło zacząłem ścierać białą farbę tym samym rozcieńczalnikiem. Potem naniosłem wstępne rysy i obicia, pomalowałem detale i zostawiłem model do wyschnięcia białej farby na tydzień, mając na uwadze to, że farba emaliowa musi zawsze więcej schnąć.  


Dalsze prace do olejny pierwszy wash z ciemnego brązu.





Postanowiłem zrobić błoto które wyglądało dosyć fajnie lecz nie byłem do końca zadowolony efektu i postanowiłem, że zrobię nowe gdy tylko dojdą do mnie zamówione pigmenty.





W tej chwili jestem na etapie czekania na w/w pigmenty. Błoto jest starte z niektórych kół a góra prawie skończona. ;) Poczyniłem też małe poprawki, odkryłem więcej bieli z kamuflażu oraz dodałem zacieki. Wyszykowałem też drewnianą podstawkę. ;)



Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz